www.dnb.ubezpieczenia-ac.net

Oczywiście nie chodzi
Oczywiście nie chodzi o to, żeby wychowywać tzw. estetów, więc wyrafinowanych smakoszów sztuki; ani o to, żeby wykształcić studentów w zakresie dyscypliny, zwanej estetyką, lub z każdego robić historyka sztuki. Chodzi o sprawę znacznie ważniejszą. Zadaniem uniwersytetu jest nie tylko wykształcenie, ale i ukształcenie, uformowanie człowieka, możliwie pełnego człowieka, który umie myśleć poprawnie i odczuwać po ludzku, umie korzystać ze źródeł drukowanych i samodzielnie spojrzeć na świat. Otóż można postawić jako aksjomat twierdzenie, na które zgadzają się wszyscy bodaj współcześni psychologowie, socjologowie i <*wychowawcy: nie ma pełnego człowieka bez zdolności przeżywania estetycznego. Co więcej: rozwijanie tej zdolności jest jednym z podstawowych elementów wychowania, bo przeżycie estetyczne (czy jak mówią inni: postawa estetyczna) angażuje i szlachetnie rozwija pełnię władz psychofizycznych, wyprowadzając zarazem człowieka z kręgu własnego ja. Wydaje się, że zdolność estetycznego - więc w dużej mierze kontemplacyjnego - obcowania ze światem jest szczególnie potrzebna dziś, w epoce specjalizacji, technizacji, pośpiechu. Chórem stwierdzają to najróżniejsze głosy.
| |